Rodzaje i zastosowanie tokarek CNC w przemyśle

Tokarki CNC to niesamowite maszyny – podobnie, jak wszystkie centra obróbcze CNC, zachwycający jest sam fakt skrawania stali i innych materiałów, za pomocą noży czy frezów. Tokarki w ostatnim czasie przeszły niesamowity skok konstrukcyjny, od prostych dwuosiowych maszyn z ręcznym uchwytem, do wielokanałowych potworów w kinematyce ośmioosiowej.

Centra obróbcze CNC służące do toczenia, jeszcze 20 lat temu kojarzyły się z obrabiarkami o konstrukcji tokarki konwencjonalnej, ale ze śrubami trapezowymi zastąpionymi śrubami kulowymi i z dodanym sterowaniem poruszającym serwomotorami jak np. w tokarce Haas TL. Sporą zmianą konstrukcyjną w stosunku do typowej tokarki CNC, było przeniesienie suportu narzędziowego na tył obrabiarki, co znacząco ułatwiło dostęp do przedmiotu obrabianego, spływ wióra oraz integrację uchwytu hydraulicznego.

Pozwoliło to na automatyzację obrabiarki, czego przykładem jest seria Haas ST. Największą jednak zmianą, która dotknęła tokarki CNC było wprowadzenie tzw. narzędzi napędzanych – był to moment, w którym centra obróbcze CNC zaczęły niejako przenikać się możliwościami – tokarka zaczęła wykonywać operacje wcześniej zarezerwowane dla frezarek, takie jak wiercenie poza osią i na obwodzie, frezowanie kształtów, gwintowanie narzędziami napędzanymi czy grawerowanie, co można zobaczyć np. w obrabiarkach serii Haas STy.

Większa, w stosunku do frezarek, powtarzalność kształtu przedmiotów obrabianych, pozwoliła na dodanie przeciwwrzeciona, czyli drugiego układu napędowego wraz z uchwytem obróbkowym, osadzonego na osi wzdłużnej. Dzięki temu wykonany przedmiot obrabiany tokarki CNC, mógł być automatycznie przełożony do drugiego zamocowania a co za tym idzie obrobiony w całości, bez konieczności ingerencji operatora, jak chociażby w wypadku tokarki CNC Haas DS.

Obecność jednak, dwóch miejsc na przedmioty obrabiane, przy wykorzystaniu tylko jednej głowicy narzędziowej oznaczało, że jedno z wrzecion zawsze musiało „zaczekać” na swoją kolej w obróbce, co wymusiło wprowadzenie obrabiarek dwukanałowych/dwu głowicowych takich jak np. Nakamura Tome w serii WT/WY. Konstrukcyjnie patrząc, można przyjąć, że są to dwa centra obróbcze CNC zamknięte w jednej obudowie, z możliwością komunikacji między sobą, co sprawia, że potrafią być dwukrotnie wydajniejsze niż typowe tokarki CNC. Dodając do tego frezarskie zmieniacze narzędzi oraz skrętne (uchylne) wrzeciono, uzyskujemy przepis na sukces.

Niezależnie od powyższych, ewoluowała też grupa tokarek wzdłużnych typu szwajcarskiego (potocznie – automatów), których czołowym producentem jest firma Tornos. Są to obrabiarki wielokanałowe, wielowrzecionowe wykorzystujący system guide-bush, pozwalający na obróbkę bardzo cienkich i długich przedmiotów obrabianych, wykraczających poza możliwości typowej tokarki CNC, jak też ogólnie uznawanej za obrabialne przez centra obróbcze CNC.

Niestety, nowoczesne technologie nie są tanie – o ile obrabiarki omówione na początku artykułu można kupić poniżej 100 000zł, o tyle na dwie ostatnie grupy zwykle potrzebujemy kwoty dziesięciokrotnie większej nieraz dochodząc do miliona… euro. Jak poradzić sobie z takim wydatkiem? Rozważyć zakup obrabiarki używanej przez jeden z portali sprzedażowych, na tle których wybija się obrabiarka.pl. będąca pierwszym i największym portalem ogłoszeniowym dedykowanym do obrabiarek CNC.