Co planuje Samsung?

Wyścig technologiczny to temat, o którym można opowiadać naprawdę długo. Niemniej jednak cały czas może dochodzić do czegoś zaskakującego – najlepszym dowodem na to działania Samsunga.

O czym mowa?

Krótko mówiąc, chodzi o sprzęt, który dałoby się składać i zwijać. Tak, to nie pomyłka. Wypada też podkreślić, że to nie są w tym momencie pogłoski – możemy mówić o opatentowaniu rozwiązania.

Dobrze też spojrzeć na przeszłość – kiedy patrzy się na dotychczasowe działania, można odnieść wrażenie, że doszło do czegoś, co dało się przewidzieć. Dla niezorientowanych – za Samsungiem kilka telefonów składanych, także nie ma co ukrywać, że firma porusza się w wyraźnie określonym rejonie. Warte odnotowania jest także to, że mamy do czynienia z patentem złożonym w czerwcu 2021 roku (złożenie patentu miało miejsce w WIPO). Z drugiej strony nie ulega wątpliwości, że do pojawienia się urządzenia jeszcze naprawdę daleka droga.

Czy to dobry pomysł?

Być może część osób zastanawia się nad tym, czy myślenie o zwijanym smartfonie jest właściwy kierunkiem? Rozważania są oczywiście czymś jak najbardziej normalnym. Można też powiedzieć, że każda firma musi zmagać się ze swego rodzaju ryzykiem. Jeżeli nie podejmuje się ryzyka, nie sposób myśleć o osiągnięciu sukcesów.

Rzecz jasna nie można też zapomnieć o tym, że rozwój to coś, czego nie da się uniknąć. W każdej branży mamy pościg za czymś, co wydaje się nieosiągalne. Załóżmy też, że prędzej lub później doczekamy się zwijanego urządzenia – kiedy już to nastąpi, będzie można zadać pytanie, co dalej?